wtorek, 11 sierpnia 2015

Seriale - Glee

Oglądałam na bieżąco przez bardzo długi czas. Przez cały okres trwania bardzo się zmieniłam i odnajduję bardzo dużą tego rolę właśnie w Glee. 
Teoretycznie serial ten opowiada o grupie licealistów, którzy występują w szkolnym chórze. Mają swoje miłostki i problemy, które z perspektywy tych paru lat wydają się głupiutkie, jednak bohaterzy z powodzeniem uczą tolerancji, odwagi, a przede wszystkim, miłości do siebie. Bycie innym czyni nas wyjątkowymi, a ludzie, którzy tego nie rozumieją, po prostu giną w tłumie. To spełnianie naszych marzeń jest najważniejsze w życiu, ale powinnismy dokładać wszelkich starań, aby towarzyszyli nam przy tym przyjaciele i bliscy. Powinniśmy się starać dostrzegać wszystko w jak najjaśniejszych barwach, i eliminować ze swojego życia negatywnych ludzi, którzy ten obraz psują.
Wszystkie te morały są zgrabnie wplecione w zabawną i wzruszająca historię z wieloma zwrotami akcji, którym najcześciej towarzyszą utwory muzyczne i z biegiem sezonów coraz bardziej niesamowita choreografia. Reżyserzy nie sięgali zarówno po hity z list przebojów jak i po niezapomniane przeboje ubiegłego wieku. Niejednokrotnie spotykali się z opiniami, że wersje zdolnych aktorów były lepsze od oryginałów. 
Oglądając pierwsze sezony po tylu latach nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jakoś lepiej to wszystko wyglądało we wspomnieniach, a niektóre sceny czy wątki wręcz podpadają pod żałosne.
Jednak dla 12-letniej mnie nie miało to jakiegokolwiek znaczenia, a serial pomógł mi nabrać pewności siebie, dawał oparcie w trudnych chwilach i poczucie, że wszystko kiedyś będzie super, bo za marzeniami warto podążać. 
Jednocześnie polecam i nie...:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :)