piątek, 29 lipca 2016

Jak przetrwać długi lot? Co można wziąć na pokład samolotu?

Gdy leciałam do Tajlandii, czekał mnie długi lot, w dodatku z przesiadką. W tym poście podzielę się z Wami kilkoma radami dotyczącymi tego, jak przetrwać w podobnej sytuacji.

1. W zależności od długości lotu, na pokładzie na pewno dostaniecie jakiś posiłek. Ale uważajcie Gdy rok temu leciałam do Chin (dreanlinerem, z LOTem) na 7 godzin dostaliśmy poszarpany jeden liść sałaty, przekrojony koktajlowy pomidor (jako sałatka) oraz kanapka z jednym plasterkiem sera. Oczywiście nie muszę mówić, że dodatkowy posiłek był płatny.
W tym roku leciałam z Qatar Airways i, dla przykładu, śniadanie składało się z bułeczki, serka, słodkiego jogurtu, wielkiego omletu z warzywami oraz z ciastka, a obiad z np. makaronu z tofu, ziemniaków, ciasta, sałatki (porządna porcja, tyle składników, że aż nie chce mi się wymieniać), bułeczki, serka, batonika na deser.
Nigdy nie wiecie, jaka Wam się przytrafi sytuacja, więc proponuję przed wylotem zjeść lekkie, ale syte śniadanie.

2. Przed wylotem radzę również się nie malować. Na pewno przyśniecie na pokładzie i jeśli nie chcecie słynnego efektu pandy, czyli czarnych sińców w okolicy oczu od tuszu, polecam odpuścić sobie ten luksus - możecie wziąć kosmetyki ze sobą na pokład i upiększyć się krótko przed lądowaniem - kiedy macie pewność, że nie będziecie już spały.

3. Elektronika - ja zawsze biorę ze sobą słuchawki, ładowarkę do telefonu, powerbank.
Te pierwsze zapewnione są przez linie lotnicze, ale nie zachwycają jakością, więc zawsze decyduję się na swoje własne.
W większości samolotów jest wejście USB, więc możecie podładować telefon - powerbank jest potrzebny na wypadek, gdyby jednak zdarzyło się inaczej.
Co do muzyki - na pokładzie może być Wifi, ale wcale nie musi - dlatego pamiętaj, żeby mieć tak zgraną, aby nie potrzebować internetu do jej odtworzenia...
Aby się nie zanudzić, weźcie koniecznie ze sobą jakąś książkę lub magazyny...
Warto też przejrzeć aplikacje, które oferuje Wasz system operacyjny - m.in. gry.
Moimi faworytami są: Tetris, Atomas, Pasjans - nigdy się nie nudzą :)

4. Woda - koniecznie pamiętajcie, aby pić dużo płynów, bo przez długi lot łatwo można o tym zapomnieć, a nie chcecie zacząć podróży od złego samopoczucia!

5. Ubierzcie się wygodnie! Niejednokrotnie widziałam wystrojone na lotnisko dziewczyny i z góry im współczułam... Najlepiej ubierzcie rzeczy luźne, pamiętajcie, żeby mieć kilka warstw - na lotnisku czy w samolocie może być zimno, a w miejscu, do którego lecicie - upalnie...

6. Linie lotnicze oferują poduszki, jednak fajnym rozwiązaniem jest kupienie takiej, która umożliwia Wam spanie na siedząco - tej owalnej, która zakładacie na kark.




wtorek, 26 lipca 2016

Pochmurna Warszawa

Po cudownym zwiedzaniu i wypoczynku nadszedł czas na powrót do smutnej rzeczywistości. Smutnej, ponieważ między Warszawą, a miejscami, w których byłam jest około 20 stopni Celsjusza różnicy. Przez ostatnich parę dni odsypiałam zmianę czasu, wypakowywałam walizki, rozdzielałam prezenty dla znajomych, itp. Przebywanie na zewnątrz wciąż jest dla mnie wyzwaniem, mimo tony swetrów, które wyciągnęłam z dna szafy, a w nocy nie zasnę bez dodatkowej kołdry.
Ponarzekane, to mogę przejść do sedna! Wyjazd był cudowny, niesamowity, rzeczy, które zobaczyłam zostaną w mojej głowie do końca życia.

W kilku najbliższych postach opowiem Wam o różnych ciekawostkach dotyczących zarówno Tajlandii, Kambodży, jak i samego mojego wyjazdu:)
Będzie to podobny cykl, jak TEN DOTYCZĄCY MOJEGO WYJAZDU DO CHIN, ale w trochę innej formule. :)


piątek, 22 lipca 2016

Jak nosić luźne spodnie? - ootd




Mój strój składa się z:
-kanarkowej bluzki z wycięciami na ramionach -H&M,
-luźnych, eleganckich spodni z PINKO,
-"japońskiego" żakietu, który swoją ksywę zdobył poprzez naszyte kwiaty -marki bliżej nieokreślonej (kupiony w second-handzie),
-"babcinych" butów, mojej aktualnej największej miłości - wyprzedaże w MANGO.

wtorek, 19 lipca 2016

Jak ubrałam się na zakończenie roku?

Nigdy nie byłam fanką typowych rozwiązań (oraz stroju galowego), więc na zakończenie roku postanowiłam na luźny, ale elegancki styl (elegancki bo specjalnie na tę okazję umyłam buty :P).





Mój strój składał się z:
-zwykłej białej koszuli,
-szerokich spodni z H&M,
-vintage luźnego żakietu,
-stan smithów,
-torby ze skóry - GAP

niedziela, 3 lipca 2016

Nonszalancka elegancja - stylizacja






Moja stylizacja składa się z:
-białego bawełnianego tshirtu - H&M,
-szerokich spodni - H&M,
-"babcinych" butów - perełka z wyprzedaży z MANGO,
-torebki z granatowym ramiączkiem w fakture skóry węża - ZARA
-apaszki z Zary

Jest to stylizacja, którą bym włożyła na rozmowę kwalifikacyjną w branży mody (gdybym dostąpiła podobnego zaszczytu, gdybym miała szczęście w przyszłości móc łączyć jedną z moich największych pasji z pracą). Również nie bałabym się tak ubrać na pójście ze znajomymi do restauracji, czy na otwarcie galerii sztuki. 
Jest jednocześnie elegancka i nonszalancka, a właśnie połączeniem tych dwóch określeń opisałabym ostatnio mój styl.:)

PS Jak widzicie, zdjęcia są znacznie lepsze, niż bywało to we wszystkich poprzednich postach. Jest tak dzięki mojej mamie, która zgodziła się zastąpić samowyzwalacz i zostać moim fotografem i dzielnie znosiła miliony moich wskazówek i czepiania się o szczegóły. Jej anielska cierpliwość spowodowała, że najbliższe kilka postów będzie poświęcone moim stylizacjom:)


sobota, 2 lipca 2016

Na czym można zaoszczędzić a na co warto wydać więcej pieniędzy?

W tym poście chciałam Wam przedstawić moje subiektywne zestawienie elementów garderoby, na które warto przeznaczyć trochę więcej funduszy z powodów, które również Wam wyłożę.
Pamiętajcie również, że zamiast się wykosztowywać możecie zapolować na te ubrania podczas wyprzedaży, w second-handach lub vintage store'ach!:)

1. Jeansy
Uważam, że na jedną parę klasycznych np. Levisów czy Wranglerów opłaca się przeznaczyć kieszonkowe, gdyż będą nam służyły zdecydowanie dłużej, niż te tanie, które już po kilku praniach wyciągną się czy wyblakną.

LEVIS od ok. 400zł

2. Bielizna
Mam dość nietypowy pogląd - uważam, że na biustonosze warto dużo wydać, ale na majtki niekoniecznie.
W tanim staniku nasz biust będzie się męczyć, a nie daj Boże gnieść, co może doprowadzić nawet do raka piersi! Warto zainwestować w profesjonalne dobranie odpowiedniego rozmiaru i kroju.

Intimissimi


Triumph

3. Buty 
Uważam, że nie można oszczędzać ani na butach sportowych ani, tym bardziej, na szpilkach.
Obuwie zapewnia nam komfort chodzenia, a jeśli uprawiamy jakiś sport, przez oszczędność na obuwiu możemy nabawić się kontuzji!

Temat butów wyczerpałam w niezliczonej ilości poprzednich postów:

4. Biżuteria
Od zawsze jestem absolutną fanką subtelnych łańcuszków - zarówno srebnych, jak i złotych na szyi oraz delikatnych bransoletek na nadgarstkach. Ostatnio zakochałam się również w dużych kolczykach, uważam, że dodają niesamowitego szyku.
Biżuteria jest nieśmiertelna, często przekazywana z pokolenia na pokolenie, więc warto w nią zainwestować.



5. Spódnica 
Jest ubraniem, który, przynajmniej u mnie, nie jest podstawowym elementem garderoby. 
Bez problemu więc wybieram praktycznie najtańsze patrząc jednak na ich skład, by posłużyły mi chociaż trochę. Uwielbiam spódnice i nie umiem zatrzymać się na jednej lub nawet kilku, więc zbankrutowałabym inwestując w każdą krocie!:)

COS


6. Swetry
Uważam, że kaszmirowy jest najwspanialszym ubraniem świata i na ten warto wyłożyć nieco pieniędzy. Warto posiadać również wełniany, zimą, przynajmniej w klimacie, w którym żyjemy, może okazać się niezastąpiony!

7. Rzeczy ze skóry
Są moim absolutnym hitem i rzeczą, która, przynajmniej w mojej głowie (i szafie!) nigdy nie odejdzie w zapomnienie. Warto więc kupić lepszej jakości, żeby posłużyła nam przez dłuuugie lata.




8. Torebki 
Również są elementem, w który lubię "zainwestować". Wyglądają wtedy lepiej, są dobrej jakości i się nie niszczą.

Dionysus Blooms print shoulder bag

9. Okulary przeciwsłoneczne
Osobiście noszę korekcyjne, więc używam ich raz na ruski rok, nawet w wakacje niekoniecznie, gdyż jestem ślepa jak kret. Moim wyborem jest więc Zara, ale szczęśliwców z sokolim wzrokiem odsyłam do mojego posta: 

10. Koszule, bluzy, tshirty, skarpetki, itp. są rzeczami, które lubię posiadać w dużej ilości, więc uznaję wydawanie na nie krocia za szybką drogę do upadłości finansowej.

Dodatkowe zdjęcie





Moja babcia zwykła mówić, że jeśli jesteś biedny, powinieneś kupować drogie rzeczy, bo wystarczą na lata. 
W 2016 roku nie mogę przytaknąć jej bez sprostowania. W świecie konsumpcjonizmu, gdzie często największą wartością rzeczy jest logo i metka, stosowanie się do tej zasady może wpędzić w kłopoty. Proponuję więc przede wszystkim patrzeć na skład ubrań i to nim kierować się w zakupie, a będziemy mieli szafę wiecznie pięknych, zawsze wygodnych i dobrych jakościowo ciuchów, które będziemy kochać (bo przecież nie kupimy rzeczy, do której nie będziemy w pełni przekonani, jeśli będzie nas kosztowała duże pieniądze).
I takiej właśnie szafy Wam wszystkim życzę!